Klekot

Wreszcie ciepło i słonecznie. Co prawda w lokalnej faunie nie widać jeszcze oznak budzącej się wiosny. Nawet najmniejsza trawka nie wzeszła, żaden pączek nie pękł.

Szpaki jednak dostały absolutnego kręćka. Latają całymi hordami przekrzykując się wzajemnie, gwiżdżą, gulgoczą, walczą o budki lęgowe, włażą pod dachówki sprawdzając czy tam nie będzie dobrego domku dla szpacząt. Całe batalie rozgrywają się o szczyt ganku, w którego zdobnym wycięciu jest miejsce na prawdziwy apartament. Niewiarygodny rwetes od samego świtu. Ponieważ jeszcze niewiele mają do jedzenia, wysypuję im oleiste ziarna i suszone żurawiny (co prawda nie pierwszej świeżości). Jeden spryciarz – szczególnie uzdolniony do naśladownictwa dźwięków – od czasu do czasu krzyczy głosem jastrzębia płosząc całą czeredę. Wówczas przez krótką chwilę opycha się samotnie najlepszymi kęskami. W tym wszystkim jeszcze pliszki ze swoim nierównym, jakby przerywanym lotem i nerwowym potrząsaniem kuperkami oraz meteory innych ptaszków. W tle basowy dźwięk rojów much cyklicznie przykucających na nasłonecznionych fragmentach muru i w popłochu startujących w reakcji na zbyt blisko przelatujące ptaki. W koło latają też nieporadnie pierwsze w tym roku „cytrynki”.

Stoję sobie oparty o nagrzaną ścianę drewutni i z prawdziwą przyjemnością chłonę to wszystko. Aż tu nieoczekiwanie słyszę dobrze znajomy klekot. Niby skądś blisko ale nie wiem nawet w którą patrzeć stronę bo charakterystyczny suchy dźwięk odbija się od ścian lasu i domu. Wypatruję bezskutecznie. Nie mogłem jednak się pomylić. Gdzieś w pobliżu pojawił się pierwszy tegoroczny bociek. Z nadzieją zerkam na naszą piękną platformę. Niestety nie jest zajęta.
Pół godziny później przejeżdżając przez Głuch widzę już gdzie ptaszysko planuje zamieszkać. Jak zwykle najbardziej atrakcyjna lokalizacja to gniazdo tuż koło szosy i mostku na Omulwi wśród plątaniny drutów energetycznych średniego napięcia. Moim zdaniem beznadzieja i kompletny brak bocianiego gustu…
100325_bocian

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*